Strona główna

To już ostatnia, a zarazem nasza najlepsza z całego pobytu, wyprawa na Czerwone Wierchy.
Pięliśmy się w górę, niebaczni na nieciekawą z początku pogodę i kilkudniowe zmęczenie.
Dopiero pod szczytem Ciemniaka przekonałem się jak bardzo zmienna potrafi być pogoda w górach- raz słońce, raz gęsta mgła, złapał nas nawet drobny deszcz.


Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket


Photobucket

Photobucket

Photobucket

Dodaj komentarz

Nazwa użytkownika




Wszelkie prawa zastrzeżone.

Autor zawartości bloga: Tomasz Niedoba © 2007-2013

Kontakt: tniedoba@wp.pl lub GG: 7405627